Choć „Gwarek” nie jest obecnie polskim żaglowcem i nazywa się „Royal Clipper” pływając pod banderą Luksemburga to jednak początkowo miał być to polski żaglowiec i ze względu na jego wyjątkowość warto o nim wspomnieć „jak o swoim”.

 

Na czym polega wyjątkowość żaglowca „Royal Clipper”?

Wystarczy powiedzieć, że jest to największy pływający żaglowiec na całym świecie. Co więcej – w historii żeglarstwa był tylko jeden większy lecz zatonął w roku 1910. Kolejną wyróżniającą ten pięciomasztowy żaglowiec sprawą jest jego współczesne przeznaczenie – jest to luksusowy statek wycieczkowy mogący pomieścić w swoich „kajutach” (luksusowe apartamenty jakie można zobaczyć tylko w najlepszych i najdroższych hotelach na świecie) do 225 pasażerów. Pomimo ogromnej ilość żagli (42) do ich obsługi potrzeba zaledwie 20 osób, a wszystko dzięki w pełni automatycznym systemom, do których podłączone są żagle. Oprócz swojej wielkości i luksusu na pokładzie i pod pokładem wyróżnia się wyjątkowym pięknem – zdobywa on uznanie wszystkich, którzy potrafią zachwycić się wyglądem statku.

 

Dlaczego „Gwarek” i co „Royal Clipper” ma wspólnego z Polską?

Tutaj potrzeba trochę historii. Obecnie pływający pięciomasztowiec został pierwotnie zaprojektowany jako trójmasztowiec z ożaglowaniem parawanowym sterowanym automatycznie. Projekt i wykonanie kadłuba należą do Polaków pracujących dla Stoczni Gdańskiej. Pierwotnie miał być żaglowcem wycieczkowym dla górników o nazwie „Gwarek” jednak czas jego budowy przyszedł na burzliwy w naszym kraju okres końca lat osiemdziesiątych i budowa stanęła po wykonaniu kadłuba, który pozostał sam sobie do roku 1998 kiedy to zainteresował się nim Michael Kraft posiadacz dwóch luksusowych barkentyn pływających pod banderą Luksemburga.

 

Jak „Gwarek” stał się „Royal Clipperem”?

Michael Kraft kupił statek za cenę złomu i poprosił jego projektanta o zmianę projektu na statek z kadłubem dłuższym o 24 metry z ożaglowaniem pięciomasztowej fregaty (na każdym maszcie reje). Prace przebudowy kadłuba oraz wyposażania statku odbyły się w stoczni Merwede Shipyard w Holandii i zostały ukończone w roku 2000.

 

I chociaż ten statek nie pływa pod polską banderą to jednak dobrze wiedzieć o tym, że największy żaglowiec świata o długości ponad 133 metrów został zaprojektowany i częściowo wykonany w Polsce. To naprawdę duża zasługa dla naszego kraju i dzięki temu „Gwarek” na zawsze pozostanie w naszej pamięci.

Comments are closed.